świetlica środowiskowa
świetlica środowiskowa
bessens - 2007-12-29 12:49
świetlica środowiskowa
W związku z tym że w przyszłym semestrze czekają mnie praktyki w świetlicy środowiskowej chciałam dowiedzieć się od Was jak tam wyglądają zajęcia? Może ktoś wie?
Pytam ponieważ chciałabym być jakoś przygotowana do tego co mnie czeka;) Może ktoś miał praktyki w takim miejscu? co dokładnie robiliście, czy zakres waszych obowiązków ograniczał się do pomocy dzieciom np. w pracach domowych, czy była to również zabawa?
Podsumowując, ciekawi mnie wszystko co się w takiej świetlicy robi (jako opiekun-wolontariusz-praktykant), ile dzieci przeciętnie jest tam zapisanych... czekam na odpowiedzi:)
natalka2 - 2007-12-29 12:57
Dot.: świetlica środowiskowa
Jako wolontariuszka chodzę 1-3 razy w tygodniu do świetlicy socjoterapeutycznej w moim mieście.
Kiedyś była też praktykantka, jej 'praca' niczym nie różniła się od mojej tzn. w ramach wolontariatu.
Akurat wtedy gralysmy w Eurobiznes z dziećmi ;) :D
Jeśli chodzi o zajęcia to zarówno bawię się z dziećmy - gry planszowe, piłkarzyki, gry słowne itd.
Rozmawiam - o wszystkim i o niczym ;)
Pomagam w odrabianiu lekcji.
Dodam, że do świetlicy przychodzą różne dzieci - zarówno z rodzin patologicznych jak i normalnych.
I trochę łyso się czuję, kiedy zwracają się do mnie per Pani, bo mam dopiero 16lat ;)
szajajaba - 2007-12-29 14:03
Dot.: świetlica środowiskowa
Różnie to wygląda, zależnie od miejsca, dzieciaków i pracowników ;)
Czasem gra się w gry. Czasem odrabia lekcje. Czasem organizuje zajęcia plastyczne. Czasem wycieczki. Co innego robi się z młodszymi dziećmi, a co innego ze starszymi ;) Trochę to wygląda, jakbyś była starszą siostrą :D
primavera - 2007-12-29 14:27
Dot.: świetlica środowiskowa
Cytat:
Napisane przez szajajaba (Wiadomość 6147484) Różnie to wygląda, zależnie od miejsca, dzieciaków i pracowników ;)
Czasem gra się w gry. Czasem odrabia lekcje. Czasem organizuje zajęcia plastyczne. Czasem wycieczki. Co innego robi się z młodszymi dziećmi, a co innego ze starszymi ;) Trochę to wygląda, jakbyś była starszą siostrą :D Dokładnie:ehem:
Ja prowadziłam świetlicę w zeszłym roku szkolnym.
Poza wyżej wymienionymi zajęciami my ustaliliśmy sobie jeden dzień w tyg jako "dzień kulinarny" - i pichciliśmy wtedy. No i ja miałam jeszcze do dyspozycji salę gim - więc dochodziły zabawy sportowe:ehem:
bessens - 2007-12-30 14:50
Dot.: świetlica środowiskowa
Dzięki Wam za odpowiedzi i proszę o jeszcze ;)
Lucyy - 2007-12-30 19:12
Dot.: świetlica środowiskowa
W tamtym roku mialm praktyki na swietlicy srodowiskowej. Tak jak pisaly dziewczyny: pomagalm dziecim odrabiac lekcje, rozmawialam, organizwalam zajecia plastyczne, gry i zabawy itp. Przygotowyawnie posilków tez bylo, a nosilo nazwę - kącika kulinarnego;) Tak mi się spodobalo, ze pozniej zapisalam sie tam na wolontariat.